“Trzy Gwiazdy” Pana Byung-chula czyli “Republika Samsunga”. Refleksji kilka
Opublikowane przez Dariusz w dniu
Odkąd zacząłem pracę w biznesie elektronicznym – a było to, nie bójmy się do tego przyznać, kilkanaście wiosen temu – Samsung w zasadzie od zawsze był dla mnie firmą, którą postrzegałem w kategoriach konkurenta. Kompleks “Starszego Brata w Elektronice” w szczególności był widoczny u mojego pierwszego pracodawcy – firmy deklarującej w swoim sloganie, że “życie jest dobre”. Może i dobre, ale jak pracowałeś w LG, to wiadomo, że “Samsung Twój Wróg” i nie ma miejsca na przyjazne uczucia, pomimo tego że to krajanin…
W zapałaniu do SS miłością nie pomagało także to, że moi kolejni pracodawcy bardzo często zerkali na niego, wskazując dokonania – zarówno pod kątem produktów, jak również działań marketingowych – jako punkt odniesienia, wzór do naśladowania i tak dalej…Fakt faktem, w szczególności po 2010 r. rozmach działań SS także w Polsce sprawił, że ich kampanie, w których, a jakże, brali udział ówcześni celebryci “nakrywały czapką” jakiekolwiek starania innych producentów elektroniki. Produkty natomiast były coraz bardziej sexy i zaawansowane technologicznie, wzbudzając niekłamany zachwyt zarówno dziennikarzy branżowych, jak również coraz szerszej grupy klientów… I choć zmieniają się antagoniści Samsunga, a sama firma zaliczyła warte odNote’owania zarówno spektakularne wzloty jak i płomienne upadki (wiem, to złośliwość mała), dzieje się tak w zasadzie do tej pory.
Dlatego też z niekłamanym zainteresowaniem sięgnąłem po książkę “Republika Samsunga. Azjatycki tygrys, który podbił świat technologii“. I nie rozczarowałem się – audiolektura (bo w zasadzie tak skonsumowałem tą pozycję), odsłania wiele tajemnic i wyjaśnia m.in. dlaczego tak mało mówi się o początkach Samsunga nawet w samej Korei Płd? Co seria Galaxy ma wspólnego z winem? Jak powstało najsłynniejsze, “spontaniczne” Oskarowe selfie? Jakie były prawdziwe powody wojny z Apple?
Te i setki innych fascynujących, czasem wręcz zdumiewających faktów i komentarzy Goeffrey Cain wplótł w swoją opowieść o południowo-koreańskim potentacie technologicznym i jego drodze na szczyt.
“Republika Samsunga. Azjatycki tygrys, który podbił świat technologii” to pozycja którą, moim zdaniem, powinien wysłuchać/przeczytać zarówno fan nowych technologii, jak również każdy, kto chce poznać biznesową, marketingową i kulturową “kuchnię” tego typu organizacji.
“Republika Samsunga. Azjatycki tygrys, który podbił świat technologii” to pozycja którą, moim zdaniem, powinien wysłuchać/przeczytać zarówno fan nowych technologii, jak również każdy, kto chce poznać biznesową, marketingową i kulturową “kuchnię” tego typu organizacji.
A osoby z branży – w szczególności pracujące w azjatyckich tygrysach i smokach – wyłapią z pewnością dodatkowe wątki, które sprawią, że będzie to jeszcze bardziej smakowita dla nich lektura, do której zachęcam.
Jeśli zaciekawiło Cię powyższe – możesz np. na Virtualo wysłuchać fragmentu
Post Views:
527
0 Komentarzy